SŁOWA DRUGIE - MY


Od twojego „zawsze dla ciebie”
łaknę życiodajnych słów,
pouczających wyrazów własnych pojęć,
wszystkich przecinków za wyrazami,
zwykłych przystanków „przede mną”,
obłąkanych znaków zapytania 
i roztropnych kropek nad „i”.
To, co najważniejsze dla nas,
przepowiadamy nie jeden raz.
Znajdujemy wyrazy skore,
bez rozgłosu i zdania racji,
bez miary i kolejności.
Nad przecinkami się nie zastanawiamy.
Kropki pamiętamy wykrzyknikami
w zdziwieniu i „nad nami”.
Jesteś paragrafem słów moich,
odkąd ja - twoich myśli, wielki nawias.
Na własnej skórze siejemy
sylaby bezbłędne „bez namysłu”,
wszystkie wykrzykniki przed i po,
i na pożegnanie,
i oszalałe, bezbronne kropki
na końcu.
„Co ważne”, słuchamy zuchwale
- upominamy się o to od nowa.
Imiona powtarzamy w zapamiętaniu,
dla imion tracimy głowę.
„Bez pojęcia” szepczemy, by usłyszeć.
Porównań w ogóle nie używamy
i nie boimy się wykrzykników 
„bez sensu”.
Nie wczytujemy się „w obce strony”
wyrwane z księgi naszego nieba.
Wieczorne zmęczenie usypiamy głęboko.
Wtedy na dobre gubimy i siejemy
lata przed nami,
wszystkie wyrazy za przecinkami,
i kropki „bez rozumu za grosz” 
na końcu zdania.
Niecodziennymi słowami zapominamy się
każdego dnia. Karmimy chętne,
tyle razy dziennie,
codziennie.
Bożenie



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery