PAMIĘTLIWY

 „dlatego do was kieruję – dęby – ciemne pytania”
                                                 Zbigniew Herbert

 
Pamiętliwe języki starożytnego łudzą źrenice
- żółć, fiolet, czerwień -
te z Jamin, z Krasnoborek,
ze żmijowego uroczyska.
 
Sadzają wróżbitów i czarownice, karmią płaczki,
gęślarzy i stróżki świętego ogniska.
Szturchają zaradnych, zwycięzców i pochlebców,
mylących nowe i dobre, stare ze złym,
ulotne z wiecznym.
 
Kupałowy płomień z uroczyska pośród bagien
co „ule zasładzał i miłość zsyłał, i wesele”,
smakuje szczapy łuczywa - nauczycielki ikon.
W domu stu podwalin wymyśla czasom,
że płoszą los za losem.
 
- Wzięliście obietnicę za obietnicę, nadzieję z nadziei,
zwycięstwo za zrąb chaty, siłę za wiarę ojców.
Czy już syty jest grzech wiarołomności?
Mieliście żywych nie rozpalać żagwi,
tylko śmierci i śmierci z miłości.
 
Choć w popielnicy - krew z krwi, kość z kości -
ucichli prochem ciała i starego imperatywu,
ja, święty ogień, najkrótszą nocą,
budzę ciemności pierwsze
- Kupało, Kupało, Kupało!
 
I zaskrzeczało bezwstydne, niewyparzone echo
- Ja nie z Rzymu, nie z Krymu i nie z Jeruzalem,
ja z puszczańskich uroczysk syn kmieciów i kneziów,
w życiodajnych ostępach pan.
Ja z Jamin, z Krasnoborek, ze żmijowego uroczyska
- ja obu światów popiół.

 

 

Grzegorzowi Trusińskiemu, Dziadkowi
                   - ucichłemu w Stutthofie (nr KL: 34.616), 1944



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery