MOŻE JESZCZE COŚ?


Zrazu na przedzie myśl rychła jedzie
- nie siać rozterki, nie zaznać męki.
Zgubić złości, słuchać prościej.
Może jeszcze coś?
Miłości trochę, choć dla pociechy,
kilka uniesień, dzieci pod strzechą.
Figle wspólne, troski wspólne.
Może jeszcze coś?
Nie znać rozłąki, pośród pogoni,
tułaczej męki, spękanych dłoni,
oczu smętnych, myśli mętnych.
Może jeszcze coś?
We wszystkich obcych steranych gości,
spłakanych skroni tylko z miłości,
planów chętnych, imion pięknych.
Może jeszcze coś?
A co z głodnymi, wynędzniałymi,
chytrą pamięcią zapomnianymi?
Może znajdę chleba pajdę,
może jeszcze coś?
A co ze śmieciem ludzkiego życia,
czekiem fałszywym nie do pokrycia?
Może śmiałość, może starość,
może jeszcze coś?



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery