WYSUPŁANY

                                                       „Bóg istnieje i jest to nie do pomyślenia.”  
                                                                                                              Max Jacob
 
Wysupłany z przeszłości, nijakości, z popiołu 
aktem (pro) kreacji, znajduję wiele sposobów
aby słabym być i nieszczęśliwym, i jeszcze, 
żeby wzrosnąć w dumę.

Podziwiam ciebie, zielonolistna irgo, wszetecznico
płożąca się stromą skarpą w obiecaną łaskę 
słońca i ewolucji - Jego wyrobników -
z ciemności, z chaosu.

Wiem - idziemy przygięci i tam, gdzie Go nie ma, 
choć zwątpienie przeklęte. I nawet wtedy 
nadzieję odprawiamy przygodną
w przyszłość – przeszłość. 

Z osobna bądź wspólnie, i w tym samym celu,
dla równej zasługi sprawiedliwych w cieniu, 
wodzeni, zwycięskimi żagwiami rozkwitamy 
do snu stosem chwały. 

Wtedy w ostałych rozpustosza się krzyk niepojęty, 
złowróżbny dla tych, co pobieżnie płaczą, 
a z głów spowitych ramionami, 
przepowiednia wszystkim.

A jeszcze miało być to, o czym zwykle zuchwali
w głupocie miłej i we śnie, i w strachu
pamiętają. Jeszcze dłoń uważna na zawsze
na skinienie nasze.

W złaknionych wszechdrogach zwyczajnie,
twarzą w twarz, losem w los, życiem w życie
dziwimy się, jak dni wpadają owcze
w prześmiewczą przeszłość. 

Na nic jednak nie wyrzekamy. Znajdujemy 
noc w Tym, którego tak wołamy,
że moglibyśmy Go nawet stworzyć 
z popiołu - gdyby nie istniał. 


                            Stefanii Trusińskiej, Babci



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery