TENERIFE PRAGNIEŃ (2)

 
 

Nie łąk mlecznych nam skąpo i modrzewia lasów,

ani słów, ale chwil rześkich, zdrowszych jak powietrze.

Zwodzonych wciąż, nie syć kolorami lawy,

bo czarne plaże już szumią naszymi imionami.

 

Nakarm ciemnością jaskiń pokonanych i zwycięzców,

zawsze nowych i starych, i takich samych od zawsze.

Chwal kamienie pomników i kamieniem pod głowę,

światłem mroku siej nieugiętych i sławą nadziei.

 

Obyśmy się nie spóźnili, abyśmy zdążyli na czas,

mchami się zakorzeńmy, owocujmy korzeniami,

czepiajmy się porostami tych skał lekkomyślnych

i tego wiatru, póki nasz.




Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery