JEŚLI SZALEŃSTWEM NIE JEST

  

Wzrok twój zmęczeniem rozsypany

po kartkach sytych,

wsparł się nie przypadkiem

na duszy mojej.

- Cóż warte życie?

 

Ręce krzątaniną przedustawną

zanurzasz

w przedmiotach codziennej monotonii

- tak samo,

jak wczoraj.

 

Łzę jedną z oka twego,

smutkiem namaszczoną

na policzku,

skronią zmywam i dłonią.

 

Cóż warte życie,

jeśli szaleństwem nie jest?



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery