PONAD


Wyniósł ją na rękach z mgły,
w źrenicach ukołysał,
rozsmakował.                  
Wyswobodził
z marzeń ponad sprawy śmiertelne
- między rzeki zdrożył i strumienie,     
wyżej niż zuchwałość myśli
i niż zawrót głowy.
 
Dłońmi, ze skały młodości,
wzleciała
dniem jasnym i nocą,
pochwałą
ponad dachy wyniosłe,
ponad strach i pragnienie,
i ponad wszelką
wątpliwość.



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery