NIE DYSKRYMINUJ

  

My, którzy wyszliśmy z ziemi,

by Słońcem karmić nasze córki i synów,

jakże łatwo upadamy na duchu,

jak ochoczo urągamy światłu.

 

Patrz, oto leżący u stop - jakby ty i ja

z Cro-Magnon, skąd matki nasze.

Jednak bólem raduje się w nim człowiek,

zanim wołając, wrośnie w piach.

 

Spójrz, jak wspina się serpentyną,

niczym zdolni. Jak przyszłości się chwyta,

jakiej prawdy i mocy szuka w noc

idąc, i nie znając pomocy.

 

Kto niepamiętny czasu, co głodził mity

i trwa, nazwał go obcym i niedotykalnym?

Któż spopielił pamięć wyrokiem

a klątwą odwołał przyszłość?

 

Ten znieprawia Księgi swojej chwały

i pieczęci kapłaństwa własny dar.

Kto zmyślił prawo zwycięzcy,

ten podzielił Świat na światy.

 

A on wciąż hojnej trzyma się myśli,

nawet gdy nie dojrzał Buszmenów,

sprawiedliwych pośród wielu

kolorowych dzieci Ludu.

 

Nim oczy zdławi płomień czasu,

policz dni dzielne,

bez otchłani

wołania.



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery