IMPRESJE PIERWSZE - KEGALLE


Oswajam wzrok pniami strug

- deszcz przesłonił kotarą niebo i bogów.

Jak przed wiekami, czekam aż Słońce

zbawi Ziemię w czas ciemności.


Tracę głowę czuprynami bananowców,

nasłuchuję, plączę liany i pnącza.

Ranię stopy i leczę w życiodajnej

Raja Maha Wiharaya.


Jak pies u bram świata czujny,

nocnej chwały szuka pod drzwiami,

tak palmy bujnie ogłaszają

smak naszej jaźni.


Wśród wspomnień i bosej nadziei,

nie mogę zasnąć. Szum wrzuca dary

w strumień pamięci

- czas oczekiwania utkany.


Zielona rzeka wabi i unosi. Bez miary

liczę znanych nieznajomych.

Ręce rozdaję i podaję sobie

- odkrywam Kegalle.




Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery