LEKCJA ANATOMII (2)

 

Jesteśmy uszy,

uszy zachłanne,

uszy barbarzyńców,

uszy godne pochwał,

uszy małe i duże,

uszy Judasza.

Słyszałyśmy zapowiedzi i przestrogi

- nie dla nas!

 Słyszałyśmy wezwania i zachęty

- na próżno!

Słyszałyśmy przekleństwa! 


Krzyki przestrachu – nasze,

szlochy po najbliższych – nasze,

śmiech bezduszny, zawistny

i obietnice złotouste proroków wbrew wszystkiemu.

- Im wierzyłyśmy! 


Jesteśmy uszy,

uszy występnych,

uszy nieskalanych,

uszy krągłe, spiczaste,

uszy wiedzącego.

Słyszałyśmy szczebiot maleństw,

jęk rozczarowań kolejnych

i skowyt porzuconych w pasiakach poniewierki

za drutami kolczastymi Wszechmogącego.

Słyszałyśmy pytań miliony,

bez odpowiedzi

i odpowiedzi przemyślne, bez namysłu

- fałszywe, natrętne,

świętouste. 


Słyszałyśmy wiele

- to po raz pierwszy.

Ten dźwięk,

dźwięk  wyrocznię,

dźwięk muszli usznych z czerepów uwolnionych

i czerepów z torsów. 


Teraz, gdy wspomnienia już nie wspominane

- nie ma nas -

uszu świątobliwych,

uszu nie tak złych, jak sądzono

i nie tak dobrych,

uszu najmniejszych,

uszu Łazarzy niewskrzeszonych.



Powered by dzs.pl & Hosting & Serwery